Powiem krotko - bardzo dobra lektura.
Wciagnela mnie niemal od poczatku. Oczywiscie mozna byloby sie do paru kwestii doczepic, ale trzeba przyznac, ze intrygi moglby pozazdroscic nawet Harlan Coben :P
Ciekawe postaci z roznymi charakterami. Jednych lubimy od poczatku, drudzy nas draznia, a jeszcze inni zyskuja nasza sympatie z czasem. Niestety glowny bohater zrazil mnie do siebie tym, jak szybko pocieszyl sie po smierci swojej ukochanej, dla ktorej poswiecil kariere naukowa i wiodl skromne zycie w obcym miasteczku.
W niektorych momentach zupelnie zapominalam, ze autorem jest Polak, poniewaz akcja dzieje sie w USA i pozniej przenosi sie do Singapuru.
Jezeli w mojej glowie pojawia sie mysl, ze fajnie byloby obejrzec ekranizacje danej ksiazki, to znaczy, ze uwazam historie za godna polecenia.