W pewien pazdziernikowy piatek bawilismy sie rodzinnie podczas celebrowania pierwszych urodzin malego Ludwisia - synka mojego kuzyna. Ludwik jest slicznym, usmiechnietym i bezproblemowym bobasem. Naprawde ! Ladnie spi, je i nie marudzi. Prawie nigdy nie placze :-) Normalnie zupelne przeciwienstwo Milosza, gdy moj synek byl w jego wieku.
Wrzucilabym zdjecie Maluszka, ale nie pytalam o zgode, wiec tego nie robie ;) Za to beda zdjecia naszej rodzinki plus Natalki - przyjaciolki Nadii. One dwie sa jak siostry ;) Zreszta Iwona ( mama Natalki ) to moja ''psiapsi'', krejzolka jakich malo :D


