Zaczniemy od malego zamowienie z Avon, czyli trzy zapachowe plyny do kapieli dla calej rodzinki, chociaz kapiel to biore tylko ja i Milosz, bo Nadia i Krzysiek wola brac prysznic. A dla Krzyska zamowilam Full Speed w klasycznej wersji zapachowej. Krzysiek uzywa go do pracy. Ogolnie Full Speed kojarzy mi sie z poczatkami naszej znajomosci, bo to zwykle byl zawsze prezent na Dzien Chlopaka, Swieta, urodziny i Walentynki :D
O ponizszych zakupach szerzej opowiadam w filmiku, a do tego jeszcze wtracam kilka slow z zycia, czyli co tam u nas slychac :-)
H&M : czerwone spodnie dresowe
Muzulmanski funciak : balsam do ciala, maslo do ciala, lyzka cedzakowa, farbki wodne, zolte poncho, chusteczki antybakteryjne do twarzy
Body Care : pasta do zebow, szczoteczka do zebow, zel pod prysznic x2,tonik antybakteryjny
Nie moglam odnalezc sie w akcji, ktora byla calkowicie pogmatwana. Dopiero, kiedy doszlam do jej konca, wszystko zaczelo ukladac sie w logiczna calosc.
Niestety nie moge napisac, ze porwala mnie ta lektura. Robilam sobie od niej bardzo dlugie przerwy i nie siegalam po nia zbyt chetnie. Chyba wlasnie dlatego, ze byla dla mnie za bardzo naciagana.
Marc Lucas stracil w wypadku samochodwym ciezarna zone. On przezyl i obwinia sie o ich smierc. Marzy o tym, by wymazac ten dzien z pamieci. Nieoczekiwanie z pomoca zjawia sie tajemnicza klinika, ktora prowadzi pewien dosc kontrowersyjny eksperyment. Mnostwo dziwnych okolicznosci wplynie na stan umyslowy Marca do tego stopnia, ze juz zacznie watpic, w to co jest prawda, a co jego wlasnym urojeniem.
Nauczanie domowe nie jest zdecydowanie dla mnie. Nie mam do tego cierpliwosci. Zwlaszcza, jak musze siedziec z Miloszem, ktory nie za bardzo ma ochote sie uczyc. Wiadomo w szkole wsrod dzieci jest zupelnie inaczej niz w domu, kiedy na kazdym kroku kusi jakas zabawka. Udalo nam sie w miare wszystko wykonac. Robilismy w-f, prace reczne, uczylismy sie wymowy i pisania literek, Milosz probowal napisac swoje imie, byla nauka cyferek, czytanie i opowiadania ksiazeczki o trzech malych sowach. Najgorszy byl wtorek, bo dopiero przed poludniem udalo mi sie zalogowac na jego profil na Showbie. Musielismy nadgonic wtorkowe lekcje, bo czas na oddanie to 16.00 Byly tez zaleglosci z poniedzialku. Wczesniej robilismy lekcje normalnie na kartkach, a od 28 wrzesnia juz na platformie.
Niestety obecnie nie mam chwili wytchnienia przy tym zdalnym nauczaniu z Miloszem. A pozniej to i sil brak na tworzenie notek, a szykuje dla Was projekt denko :-)