niedziela, 8 września 2013

Ostatnie sierpniowe zakupy

Ostatnimi czasy większą frajdę sprawiają mi zakupy nie-ciuchowe, ani nie-kosmetyczne, a takie bardziej do domu. Tym bardziej, ze szykują nam się małe zmiany i trzeba się rozglądać za różnymi sprzętami codziennego domowego użytku. 

Mimo to pare ubran wpadlo do mojej szafy. 

Sukienka firmy Miso, kupiona w Republic na przecenie za £7. Ma piekny intensywny niebieski kolor. Jeszcze jej na sobie nie mialam, bo nie bylo okazji :-) Ale sukienek nigdy za wiele - takie o to mam motto w tym roku :-) Rozmiar 10, bo w koncu piersi musza tez miec miejsce :-) Ale i tak wydaje mi sie w biuscie ciasna :/




W tym samym sklepie i w tym samym dniu znalazlam dla siebie bluze z napisem DOPE ( :P ). Kosztowala tylko £3 i rowniez znalazlam ja na przecenie. Likwidowali sklep, wiec przeceny byly naprawde godne uwagi, a ciuchy maja fajne :-) 



W Primarku trafilam na przecene bielizny i kupilam sobie biustonosz, w ktorym moje piersi maja wygladac na wieksze. I tak sie trafilo, ze moje piersi sa do niego za duze :D Ja nie umiem nigdy trafic z dobrym rozmiarem :/ A przymierzac nie lubie w sklepie :/  Kupilam go za £3 i bede musiala komus oddac :-) 


W niedalekiej przyszlosci postanowilismy wybrac sie z Nadia na basen, zeby oswoic dziecko z woda :-) Kupilam sobie w Primarku specjalna torebke na mokry stroj. Jest ona wykonana z nieprzemakalnego materialu. Fajna sprawa :-) Akurat fajnie sie trafilo, bo rowniez byla na nia przecena i zaplacilam chyba £1.




Mam jeden stroj kapielowy, z ktorego nie jestem zadowolona, bo ma za male miseczki i brzydko w nim wyglada biust. Kupilam sobie zwykly jednoczesciowy stroj w kolorze czarnym z mietowym serduszkiem. Przymierzalam, jest ok :-) Splaszcza cycki, ale ja ide na basen z dzieckiem, a nie na pokaz mody :P I jak zawsze skorzystalam z promocji, bo ja nie lubie kupowac w regularnej cenie. Zreszta i tak nie zaplacilabym tyle za stroj kapielowy :P Krzysiek kupil sobie dlugie kapielowki, ale pokazywac nie bede ;-)



Dla Nadusi kupilismy kapoczek w kolorze rozowym z zoltymi wstawkami. Pianka kosztowala £11 i byla przeceniona z £20 paru.



Dla Nadusi kupilismy rowniez nowe czarne balerinki do szkoly. Mam nadzieje, ze wytrzymaja chociaz miesiac :P Buty znalazlam w Shoe Zone i kosztowaly £6.99



Nadusia w Primarku uparla sie na lancuszek z aparatem :-) Kosztowal tylko £1.50 :-) 

Moj Aniolek kupil sobie na stoisku ze swieczkami szczesliwy los i wyciagnal torebke z taka bransoletka : 


Rozejrzelismy sie rowniez za rzeczami do paczki dla Tomcia, Krzyska bratanka, ktory ma niedlugo urodziny. 

Bluza kupiona w Primarku. Cen nie podaje, bo Ilona zawsze moze tu zajrzec hi hi ;-) 


W B&M wpadly do koszyka bokserki : 


Dla synka mojej kuzynki wybralismy w Primarku taki komplet : pizamka, szlafrok i misio.



A do domku kupilismy pare pierdolek : 

Pojemnik na kawe/herbate/cukier - jak kto woli ( B&M )


solniczka i pieprzniczka ( B&M )


W TK Maxx trafilam na dzial ze swieczkami i zakochalam sie w tym :


Pachnie intensywnie podczas palenia, a zapach rozchodzi sie po calym domu. Kosztowala £5.99

Z kosmetycznych rzeczy wzielam sobie jedynie nowy balsam brazujacy, bo Garnier mi sie skonczyl :


I jeszcze dla Krzyska zel na bole miesni.

Zapomnialam jeszcze o tej bluzce, ktora znalazlam w BHS.


piątek, 6 września 2013

Denko lipiec - sierpien 2013

Dawno nie było żadnego denka, ponieważ w lipcu nie miałam czasu go nakręcić, a później to się nie opłacało i poczekałam do końca sierpnia, żeby już mieć to z głowy za jednym razem.

Ale filmiku nie bedzie, bo ostatnio bylo tu ich za duzo :-) Poza tym pogoda taka sobie, wiec swiatlo za slabe.



1 . AUSSIE miracle moist shampoo &  2. AUSSIE  colour matte conditioner - pisałam o nich TUTAJ. Mi sie spodobaly, moje wlosy je polubily, ale mysle, ze na polskie warunki ich cena jest za duza. Poza tym cena w UK jest zdecydowanie mniejsza w przeliczeniu na zlotowki. U nas kosztuja ok. £3.50, a w Polsce widzialam szampony po 30 zl !

3. Original Source - lawenda & drzewo herbaciane - zel pod prysznic

O zelach z OS tyle razy pisalam, ze naprawde nie ma sensu sie dalej nad nimi rozwodzic. Ten mial piekny lawendowy kolor, pachnial jak zawsze oblednie. Zawieral 157 kwiatow lawendy, ktore zapewnialy relaks podczas kapieli. Produkt weganski. Pojemnosc 250 ml. Cena w promocji w zaleznoci od miejsca zakupy : £1, £1.25, £1.50

A tak a propo tych zeli, to w Polsce zapachy bardziej mi sie podobaja i mam wrazenie, ze sa zdecydowanie intensywniejsze.

4. Simple soothig facial toner - lagodny tonik do twarzy, o ktorym rowniez nie raz i nie dwa pisalam. Lubie i polecam. Bezalkoholowe, wydajne, z dobrym skladem i niedrogie.

5. Avon Cellubreak Solutions - balsam antycellulitowy o podwojnym dzialaniu

Cellulit mam i nie bede sciemniac, ze jest inaczej. Moze nie jest jakis tragiczny, ale jednak mnie denerwuje.
Jest to intensywne serum antycellulitowe z kompleksem z glogu i kofeina. Glog poprawia kondycje skory i dziala antyrodnikowo. Yerba Mate poprawia mikrokrazenie i zwieksza spalanie tluszczy.

Smarowalam sie nim zwykle na wieczor po cwiczeniach z Ewa Chodakowska. Przyszlo mi teraz do glowy, ze moze by tak najpierw sie nim smarowac, a potem cwiczyc ? :D Napinal ladnie skore. Mialam wrazenie, ze cellulit sie zmniejszyl, ale to nie byla jedynie jego zasluga. Ma ladny zapach, ale moim zdaniem nie jest wydajny, a opakowanie jest bardzo nieporeczne. Resztki produktu wydobylam rozcinajac pudelko ( w koncu denko to denko :P ). Lepi sie, co mnie strasznie denerwowowalo :/ Kupilam go w promocji za £6. Zamowilam sobie kolejna tubke ( 150 ml ), bo mimo minusow,  widzialam poprawe ;-)


6. Paski glebokooczyszczajace pory na nos z australijskim drzewem herbacianym z Beauty Formulas. 
Sa latwe w uzyciu. Wystarczy lekko nawilzyc nos, odkleic pasek ochronny i przykleic na nos. Zostawia sie je na 10-15 min i odrywa - troche boli ;P Sprawdzaja sie u osob z wiekszym nosem niz moj, jak np. Krzyska :P U niego ladnie odblokowywal pory i wyciagal wagry, u mnie bylo troche gorzej. Mysle, ze sa odpowiednie raczej do cery tlustej lub mieszanej niz do suchej. W pudelku znajduje sie 6 paskow. Koszt niewielki, chyba cos ok. £1 w Body Care.




7. Maseczka do twarzy z sola z Morza Martwego firmy Montagne Jennesee.  

Oprócz skruszonej soli morskiej zawiera również algi. Uspokaja skore twarzy, nawadnia, pozostawia gładką i odprężoną. Bardzo je lubię, bo się u mnie sprawdzają. Ich koszt to 89 p w Body Care. Zapach bardzo intensywny. Do teraz opakowanie daje po nosie ;)

8. Colgate Max White One Active - to jedna z moich ulubionych past, zaraz po Sensodynie. Faktycznie wybiela zeby, odswieza oddech i chroni szkliwo. Produkt godny polecenia i wydaje mi sie, ze juz o nim wspominalam w którymś denku.


9. Avon Advance Techniques marokański olejek arganowy - produkt nr 1. 

Bardzo go lubię i uważam, ze ten olejek to jeden z lepszych produktów tej firmy. Używałam go na końcówki przez długi czas, wiec jest wydajny. Pojemność to 30 ml. Polecany jest do każdego rodzaju włosów, ale najlepiej sprawdza się chyba na tych przesuszonych. Juz jego niewielka ilość wsmarowana w końcówki włosów, zapewnia ich nawilżenie i lepszy wygląd. Ma fajna i wygodna buteleczkę z pompka. Polecam. Obecnie używam inny olejek arganowy, z ktorego juz po pierwszym uzyciu jestem srednio zadowolona, bo strasznie mi przetluscil wlosy.

10. Juicy Coutrure Couture La La - mala próbka perfum z Glossy Box. Ladny zapach, ale czy trwaly to ciezki mi ocenic.

11. Avon Sleeptherapy Goodnight - mocno alkoholowy spray do poduszek, ktory mial ulatwic zasypianie. Smierdzial :P Nadia go wymeczyla. A ostatnie krople zuzylam na zapryskanie nim muchy :P


12. Platki kosmetyczne Body Care 100%  bawelny - platki sie rozwastwiaja, ale mi to az tak bardzo nie przeszkadza. Zuzywam je najczesciej do przemywania twarzy tonikiem czy zmywania lakieru z paznokci. Maja woreczek ze sznurkiem, wiec mozna sobie je gdzies zawiesic w lazience.


13.  Garnier Body, summer body - nawilżający balsam brązujący z naturalnym ekstraktem z moreli 

Balsam brazujacy ( samoopalacz ), ktory stopniowo ma nam zapewnic opalenizne niczym pocalunek slonca. Do tego zapewnia 12-h nawilzenie. Gleboki kolor, ktory lepiej sprawdza sie na troszke opalonej skorze niz bladej. Przeznaczony do codziennego uzytku. Pozostawia uczucie miekkiej skory. Powinnismy sie nim smarowac rano, a on w ciagu dnia powinnien stopic sie z nasza skora i nadac jej ladny, naturalny kolor opalenizny.
Wazne : ten produkt NIE CHRONI przed szkodliwymi promieniami slonca, warto o tym pamietac ! Rece myjemy po kazdym uzyciu. 

Nie podoba mi sie jego zapach, za to podoba mi sie w nim : kolor opalenizny jaki daje, ksztalt butelki i to ze jest wygodny w uzyciu i do tego wydajny. Robi smugi, wiec tu trzeba uwazac i dobrze go rozmarowywac. Kosztuje ok. £7-8, ale czesto jest w promocji po ok. £3.50 

Dusiowe zuzycia : 



Simple Baby all-in-one wash, czyli plyn do kapieli i szampon dla dzieci w jednym. Pisalam o nim i polecalam go juz wielokrotnie. 


Zinc & Castor Cream Healtpoint - czyli krem z cynkiem i olejem rycynowym do skory dziecka 

Produkt zatwierdzony przez dermatologow i pediatrow. Nie zawiera lanoliny. Chroni skore naszego dziecka w delikatny sposob. Ma chronic przed podraznieniami oraz pieluszkowym zapaleniem skory. Jego pojemnosc to 225 g. 

Bardzo wydajny, gesty i skuteczny. 99 p w Body Care.


Przejdziemy teraz do produktow, ktore zuzyl Krzysiek.


1. Colgate Total Pro Gum health - bezalkoholowy plyn do plukania ust, ktory chroni dziasla. Juz o nim bylo w poprzednim denku, wiec chetnym polecam zajrzec TAM. Krzysiek go lubi, a dla mnie jego smak jest paskudny.


2. 2 x deo Playboy VIP ( super zapach ) i Playboy New York. Ich pojemność to 150 ml, maja zapewnić 24 h ochronę. Do całego ciała. Krzyś je lubi i poleca. Mi tez odpowiadają ich zapachy.


3. Loreal Men Expert Invincible - deo, ktory ma zadanie chronic przez 96 h. Ciezko ocenic, czy te 96 h sie sprawdza, bo Krzysiek codziennie bierze prysznic. Nie zawiera alkoholu. Juz kiedys pisalam o deo z tej serii. Sa ok.


4. Nivea Men Sport - zel pod prysznic do ciala, twarzy i wlosow. Zawiera meski zapach limonki, ktory dostarcza skórze długotrwałego odświeżenia. 250 ml. Zel jak zel. Wazne, zeby sie pienil - opinia Boba :)


5. 2 x Nivea Men Orginals - intensywny krem nawilżający do suchej skory z aloesem. 

Myslalam, zeby o nich napisac troszke wiecej, bo moj Krzysiek kupuje/kupowal je w miarę regularnie i u niego sie sprawdzaly. Mial ladna nawilzona cere, do tego byla gladka i mila w dotyku. Krem zawiera witamine E i jest dermatologicznie testowany. Poza tym to Nivea, wiec firma znana od lat.

czwartek, 5 września 2013

Aussie - szampony i odzywki do wlosow - moja opinia

Slyszalam kilka pozytywnych opinii o tych produktach, dlatego postanowilam sama je wyprobowac. Ja jestem nimi zachwycona, wiec chcialam przedstawic Wam swoja opinie na ich temat. Wiem, ze w Polsce sa one dosyc drogie. W UK kosztuja ok. £3.50, ale mozna rowniez nabyc je taniej, np. w Body Care.



AUSSIE MIRACLE MOIST SHAMPOO do wlosow suchych, zniszczonych i nieco nieszczesliwych.

Szampon zawiera olejek z australijskiego orzecha macadamia. Formula tego szamponu to wg producentow cud, ktory pomaga odzyskac zdrowa kondycje wlosow oraz je wygladza.

Pojemnosc 300 ml

Orzech macadamia byl uzywany w Australii od wiekow. Zostal odkryty w 1857 roku przez botanika Waltera Hilla, ktory nadal mu nazwe od nazwiska swojego przyjaciela Johna McAdama. Orzechy sa bardzo smaczne, a ich jadro sklada sie w 77% z tluszczow ( m.in. kwasow jednonienasyconych, bialka ). Oprocz tego maja duze zastosowanie w kosmetyce.

Po pierwszym uzyciu bylam oczarowana. Uzywalam go razem z odzywka Aussie, poniewaz po splukaniu moje wlosy byly niemile w dotyku ( poplatane ). Dopiero po odzywce byly takie jak nalezy, czyli miekkie i latwe w ukladaniu, nawilzone i lsniace. Nie zawiera silikonow, ale aktywne skladniki znajduja sie niestety dopiero na samym koncu. 


Butelka jest wygodna. Posiada dozownik. Sam szampon dobrze sie pieni. Mysle, ze jest rowniez wydajny, chociaz ja myje glowe 2 razy w tygodniu - nie mam problemu przetluszczajacych sie wlosow na szczescie :-) Nie wywolal u mnie lupiezu. 



Jego zapach mnie nie drazni, wrecz przeciwnie. I co dziwne utrzymuje sie dlugo na wlosach :)  Podoba mi sie jego kremowo-zolty kolor.

AUSSIE COLOR MATTE CONDITIONER, czyli odzywka do wlosow farbowanych ( nie wyplukuje koloru )

Ta odzywka zawiera ekstrakt z australijskiej dzikiej brzoskwini, dzieki czemu pozostawia wlosy lsniace i przywraca im witalnosc. Odzywka ma kolor bialy, a jej pojemnosc to 250 ml. Kosztuje mniej wiecej tyle samo, co szampon. Butelka ma taki sam ksztalt, tylko jest mniejsza. Rowniez posiada wygodny dozownik.

Jej sklad moze nas przestraszyc jednak :P



Zrobilam tez male ''swatche'', zeby pokazac Wam jak wyglada konsystencja tych produktow. 





Mimo, ze produkty Aussie bardzo mi przypadly do gustu, to nie uwazam, by byly az tak godne polecenia - tym bardziej w Polsce, gdzie ich cena jest spora. Jest wiele innych szamponow i odzywek, ktore daja podobne efekty za mniejsze pieniadze. Jednak jesli macie okazje nabyc je gdzies taniej lub mieszkacie w UK, to warto sprobowac - moze akurat przypadna Wam do gustu. Mysle, ze krzywdy nie powinny zrobic :-)


niedziela, 1 września 2013

Nowy portfel David Jones

Kilka dni temu ''przeprowadzilam sie'' do nowego portfela. Stary mial juz 2 lata i przez ten czas dzielnie mi sluzyl. Niestety wszystko ma swoj koniec i bialy portfel ze slodkim misiem musial ustapic miejsca niebieskiemu z David Jones. 

Ciekawa jestem, czy tylko ja mam tendencje do chomikowania smieci w portfelu. Pelno paragonow, kuponow - mialam w nim nawet ususzone kwiatki hahaha 

 
Nosilam w nim stare karty do bankomatu i jakies wizytowki tez sie tam znalazly. Moj portfelik byl grzeczny i nie marudzil, ale w koncu sie poprul :D 


Mysle jednak, ze jak na portfel za 6 zl z taniego sklepu, trzymal sie bardzo dlugo w nienaruszonym stanie. 

Pare dni temu wyruszylam na poszukiwania nowego. Zaszlam do Primarka, ale nie mieli wielkiego wyboru. Ja chcialam, zeby byl maly i poreczny ( zebym mogla go schowac do listonoszki ), zeby mial duzo przegrodek i miejsce na zamek, gdzie bede mogla schowac monety. No i najwazniejsze bylo dla mnie to, zebym mogla w nim ulokowac zdjecia Krzyska i Nadii. 

W Primarku byly male i poreczne z miescem na monety, ale bez miejsca na zdjecia. Pozniej przypomonialam sobie, ze przeciez w TK MAXX maja portefele w rozsadnych cenach i tam na pewno cos znajde. 

Wybralam dwa, a Dusia dokonala ostatnecznego wyboru. 


Ten ma baaaardzo duzo przegrodek. 





Jest starannie wykonany. Podoba mi sie jego kolor i sposob zapiecia. 



Jest w nim tyle miejsca, ze polowa z tych przegrodek poki co pozostala pusta :-) 

Portfel kosztowal £9.99, a jego cena regularna to £16.99 - ale w TK Maxx mozna wiele rzeczy nabyc taniej :-) Nawet nie wiedzialam, ze to taka dobra firma :-) 

Mam nadzieje, ze bedzie mi sluzyl dlugie lata :-)

FreePrints UK - dobra jakosc za niska cene !

Byl taki czas, ze co miesiac zamawialam sobie zdjecia i jedna fotoksiazke ze strony www.freeprintsapp.co.uk . Tak jak nazwa glosi sa one t...

Szukaj tutaj

UK (365) videoklip (241) recenzja (221) kosmetyki (215) zakupy (200) ksiazka (190) dziecko (100) blogmas (95) funciak (94) Christmas (89) Primark (87) Avon (75) Blackburn (70) wyprzedaze (70) Body Care (63) BM (60) denko (59) prezenty (56) Superdrug (55) do twarzy (55) zwyczaje i tradycje (53) HM (47) edukacja (47) turystycznie (46) foto (45) TK Maxx (42) krem (41) zdrowie (41) ebay (36) kulinarnie (36) TESCO (33) Boots (32) NIVEA (32) do ciala (32) uroda (32) do domu (31) Card Factory (30) Garnier (30) ulubiency (29) pod prysznic (27) natura (26) wlosy (25) GlossyBox (24) higiena jamy ustnej (24) Lidl (23) SH (23) Alterra (22) Sports Direct (21) moda (21) Rossmann (19) The Works (18) lektura dla dzieci (18) polecane filmy (18) Deichmann (16) The Range (16) Wielkanoc (16) zabytki (16) do oczu (15) mascara (15) Halloween (14) swiece zapachowe (14) Dove (13) higiena intymna (13) Simple (12) charity shop (12) free sample (12) lakiery do paznokci (12) muzyka (12) Colgate (11) Clinton Cards (10) DM (10) fitness (9) catrice (8) herbata (8) pedzle (8) cwiczenia (7) egzema (7) inspiracje (7) ecotools (6) eko (6) figura (6) kawa (6) rimmel (6) tag (6) wyzwanie (6) foodhaul (5) katalogi (5) Aldi (4) Blackpool (4) GrazeBox (4) babydream (4) info (4) Niemcy (3) Walentynki (3) Ziaja (3) miesnie brzucha (3) seriale (3) Home Bargains (2) Pierwsza Komunia (2) Polska (2) Sleek (2) VIVO (2) bieganie (2) child benefit (2) cytaty (2) love (2) seks (2) sklepy made in china (2) tangle teezer (2) zasilki (2) BLT (1) Hamburg (1) Manchester (1) PRB (1) child tax (1) paszport (1) wiersz (1) zumba (1)