Mialam maly dylemat, o czym najpierw napisac :) Denko czy moze maj w obiektywie ? Jednak pomyslalam, ze tych pustych opakowan mam juz tyle, ze czas najwyzszy sie ich pozbyc :-)
Denko bedzie z dwoch miesiecy ( kwiecien - maj ) i jak na dwa miesiace to nie tak duzo tych opakowan, myslalam, ze bedzie tego wiecej :-)
1. SaltHouse Luxus - maseczka z algami morskimi.
Nie zauwazylam zadnych efektow po jej uzyciu. Dostalam ja od Klavell. Zapach i konsystencja calkiem przyjemne.
2. Garnier Body Summer Body - nawilzajacy balsam brazujacy z ekstraktem z moreli.
Mialam juz kiedys ten balsam, ale w ciemniejszym odcieniu. Jednak za bardzo odznaczal sie na mojej bladej skorze, wiec tym razem kupilam
LIGHT SUN-KISSED LOOK i jak najbardziej jestem na tak. Po 1. szybko sie wchlania, po 2. daje 12h nawilzenie ( cialo jest jedwabiscie gladkie ), po 3. efekt brazujacy jest bardzo naturalny. Ja sie nim smaruje zwykle na wieczor po kapieli, wiec miewam brudne ubranie, ale bez problemu sie to spiera. Trzeba myc rece po jego uzyciu, bo zostaja plamy miedzy palcami i potem ciezko to domyc :P Mysle, ze dobrze bedzie sie sprawdzal
po solarium i opalaniu na sloncu.
3. Lakier do paznokci Wibo Express Growth - wyobrazcie sobie, ze mam go od
poczatku tego bloga :P Dopiero jakis czas temu stwardnial, ale mam jeszcze jeden z tamtych czasow w kolorze czarnym i wciaz mozna nim bez problemu malowac paznokcie. Hmmm ... to tylko swiadczy, jak czesto to robie :D Zawiera witamine A, C, E, proteiny soi, wapn - ta multiwitaminowa formula wspomaga wzrost paznokcia. Niestety nie pamietam, czy sa trwale, nie odpryskuja itd, ale na pewno starczy Wam na kilka lat - jesli nie bedziecie go zbyt czesto uzywac :D Pojemnosc to 8,5 ml. Dam Wam znac, jak mi sie czarny skonczy :P
4. Rimmel Precious Stones Gliiter - wysokokryjacy lakier do paznokci z drobinkami w kolorze 002 Ruby Crush.
Byl naprawde fajny, ladnie pokrywal plytke paznokcia, nie odpryskiwal. Ciezko sie go zmywalo, ale tak jest chyba przy wiekszosci lakierow z drobinkami. Niestety po paru miesiacach zrobila sie z niego twarda masa i nadaje sie jedynie do wyrzucenia. Poj. 8 ml.
5. Infinity Woman Glitter Eyeliner, ktorym ja probowalam malowac paznokcie :D Na paznokciach nie zdal egazminu hahahah, ale na powiekach tez nie bardzo sie sprawdzal. Nietrwaly. A do tego zaczela sie w nim zbierac woda, wiec laduje w koszu :/
6. Eveline Cosmetics Nail Therapy total action 6 w 1, czyli maksymalna regenerujaca odzywka do paznokci. Szybko schnie.
Ten produkt to moj zbawca. Dzieki niemu moje paznokcie mialy piekna, gladka i mlecznobiala plytke, nie rozdwajaly sie i szybko rosly. Niestety produkt stwardnial i juz nie da sie go uzywac, a wraz z zaprzestaniem uzywania go, moje paznokcie powrocily do pierwotnego stany :/ Niestety nigdzie w UK nie moge go nabyc, a nawet w Polsce ciezko dostac 6 w 1, bo popularniejsza jest ta 8 w 1, ktorej troche sie boje uzywac. Poj. 12 ml.
7. Avon glimmerstick cosmic eyeliner twilight w kolorze sliwki, to swietlista konturowka do oczu o kremowej formule, dzieki czemu jej aplikacja jest bardzo latwa. Lubie kredki i eyelinery Avon, bo sa trwale, nie rozmazuja sie. Mam ich sporo w swojej kosmetyczce. Ten eyeliner pieknie podkreslal oko, nadawal sie i do delikatnego makijazu dziennego, a takze mocniejszego wieczorowego. Nie trzeba jej temperowac, poniewaz jest wysuwana. Jedyne czego nie lubie w takich kredkach to fakt, ze nie wiem, kiedy produkt sie skonczy, bo tego nie widac. Mysle, ze kupie go ponownie.
8. Deep moisturising foot pack to moje ulubione gleboko nawilzajace skarpetki do stop, ktore zapewniaja im odswiezenie, gladkosc i 20-min relaks. Nie mam problemu z popekanymi stopami, wiec nie moge stwierdzic, czy w tym przypadku tez dziala, tak jak to obiecuje nam producent.
Zuzylam te skarpetki podczas naszego domowego SPA z corka. Nadia oczywiscie wybrala sobie
rozowe opakowanie wzbogacone o ekstrakty z brzoskwini, milorzebu, wiciokrzewu oraz witamine E. Oprocz tego zawieraja ekstrakty z cytryny, jablka, korzenia piwoni, lisci kamelii, winogron, pomaranczy, limonki oraz mnostwo innych niekoniecznie dobrych skladnikow ;P Natomiast
zielone opakowanie zostalo wzbogacone o ekstrakt z miety, masla shea, milorzebu, migdalow, brzoskwini, wiciokrzewu, piwonii, zielonej herbaty oraz wit E. Nawet nie wiedzialam, ze skarpetki zostaly wyprodukowane w Korei.
9. Schwarzkopf Care-Gloss Conditioner Q10 - to odzywka, ktora byla dodana do kremu koloryzujacego Vital Colors. Juz o niej wspominalam w poprzednich denkach. Jest nawet wydajna, jak na taka mala pojemnosc 22.5 ml.
10. Platki kosmetyczne - Beauty Iseree ( x 3 ). Moje ulubione waciki, o ktorych poczytac mozecie
tutaj.
11. Right Guard Women -
zel pod prysznic wzbogacony o olejek arganowy, marula i migdalowy z kwiatami Monoi.Kupilam go w funciaku i bylam z niego bardzo zadowolona. Jest przede wszystkim wydajny, pieknie pachnie, pozostawia gladka skore, nie wysusza. Z czystym sumieniem moge polecic i sama do niego chetnie wroce. Marka wydaje sie nam nieznana, ale zostal wyprodukowany przez Schwarzkopf & Henkel. Poj. 250 ml.
12. Satin Care Gillette - zel do golenia, ktory pod wplywem wody zamienia sie w pianke. Zawiera maslo shea i jest odpowiedni dla suchej skory. Polecam je jak najbardziej, bo sa wydajne - wystarczy niewielka ilosc zelu ( wielkosci groszku ), zeby spokojnie wydepilowac okolice pach czy bikini. Nie wysusza, ladnie pachnie, dziala skutecznie. To moj ulubieniec.
13. Plyn micelarny Garnier - to kolejny moj ulubieniec, o ktorym pisalam
tutaj.
14. Kawowy suflet do ciala Farmona o zapachu slodkiego cappuccino i tiramisu.Pachnie tak oblednie, ze ma sie ochote siegnac po lyzke i go zjesc. Po prostu raj dla mojego nosa. Mial delikatna konstystencje i dawal uczucie wypielegnowanej, jedwabiscie gladkiej i pachnacej skory. Zawiera ekstrakt z kawy i proteiny mleczne, dzieki czemu wg producenta skutecznie pielegnuje skore, ujedrnia, wygladza i wspomaga w walce z cellulitem ( chociaz ja w takie cuda nie wierze ). Jesli bedziecie mieli okazje kupic kiedys ten produkt, nie wahajcie sie ani chwili. Juz samo opakowanie zacheca :-)
15. Odzywka do wlosow z Alterry - moje love -
tutaj.
16. Colgate Max White One - to nasza ulubiona pasta wybielajaca do zebow. Naprawde dziala.
17. Isana ujedrniajacy roll-on do ciala z kofeina - nie spodziewalam sie cudow po tym produkcie, ja zreszta po zadnych produktach antycellulitowych nie spodziewam sie cudow. Tutaj trzeba troche wiecej niz wklepywanie w siebie takich kosmetykow. Opakowanie poreczne, wygodnie sie je trzymalo w dloni. Czasami jednak ta kulka sie zacinala i trzeba bylo pomoc sobie paluszkiem :P Zapach raczej intensywny, ale mysle, ze to za sprawa mentolu. Oprocz tego zawiera ekstraky owocowe.
18. Cellu Break Solutions Avon - ten produkt rowniez zaliczam do ulubiencow, poniewaz kupuje go za kazdym razem, gdy sie konczy i gdy akurat jest w promocji ( £6 ). Ma dzialanie antycellulitowe, napina skore i faktycznie przy regularnych cwiczeniach i w miare zdrowej diecie zauwazylam, ze stan moich ud i pupy ulegl poprawie. Ten zapach jedynie jest troche taki maloprzyjemny. Juz tez o tym produkcie wspominalam w poprzednich denkach.
19. Ziaja maska nawilzajaca z glinka zielona do skory suchej i normalnej.Uzylam tylko raz i nie moge o niej za wiele napisac. Ma za zadnie intensywnie nawlizyc naskorek, ale chyba tego nie zrobila, bo nie przypominam sobie, bym sie nia zachwycala. Oprocz tego przyspiesza regeneracje sskory i skutecznie wygladza naskorek. Pewnie, gdy beda w Polsce to sie zaopatrze w pare sztuk tego produktu, bo pamietam, ze nie byl drogi. Poj. saszetki to 7 ml.
20. Derma V10 Innovations na dzien/ na noc - mimo, ze te kremy byly bardzo tanie, to wcale nie podraznily mojej skory, nic mi nie zaczelo wyskakiwac na twarzy, ale jednak nie jest to produkt, ktory chcialabym uzywac przez dluzszy czas. Sa to kremy dla kazdego rodzaju cery. Zawieraja mnostwo niefajnych skladnikow, ale podobno jest to unikatowa mieszanka koenyzmu Q10 oraz karnityny. Zapach byl calkiem spoko, ale sa zbyt rzadkie, malo wydajne i jednak zdecydowanie bardziej wole kremu z Nivea Pure & Natural. Poza tym napisy na opakowaniach sie zmazywaly i gdyby sie calkiem zmazaly nie wiedzialabym nawet, ktory krem jest na dzien, a ktory na noc. Jesli Was to interesuje, to te kremy nie sa testowane na zwierzetach.
21. Nivea Sensitive balance - zel pod prysznic dla skory wrazliwej z naturalnym ekstraktem z rumianku. Poj. 250 ml. Ladny, delikatny zapach. Konsystencja przezroczysta. Nie mam do niego zadnych zastrzezen, jednak jesli chodzi o zele pod prysznic to ja lubie uzywac za kazdym razem jakiegos innego zapachu, bo nawilzanie pozostawiam innym kosmetykom. Tutaj chodzi chyba glownie o to, by dobrze nas umyl i pobudzal nasze zmysly.
22. Marokanski olejek arganowy z Avon to moj HIT ! Wiecej dowiecie sie
tutaj :-)
Mysle, ze druga czesc denka opublikuje innym razem. Beda to zuzycia Krzyszfota i Naduli - i bedzie tego o wiele mniej niz u mnie :P