Dzisiaj kolejny post z serii o UK i jej ''dziwiadlach''. Pisze ''dziwadla'', bo dla nas moga byc to rzeczy dziwne, zaskakujace lub po prostu inne ;-) Ale kiedy pomieszka sie tu troszke dluzej przestaje nas dziwic cokolwiek ;D
6. Brak kontaktow w lazience, a za pstryczek do swiatla sluzy sznurek.
Czasami brak kontaktow jest troche uciazliwy, jesli ktos lubi suszyc wlosy w lazience. Ale mi to jakos szczegolnie nie przeszkadza, bo ani wlosow nie susze, ani nie prostuje - a i te czynnosci mozna spokojnie wykonac w pokoju przed lustrem. Gorzej jest z obcinaniem wlosow przez chlopakow, bo zwykle robia to w kuchni. W lazience wisi sznurek, ktory trzeba pociagnac w dol i wlacza nam sie swiatlo. Oswietlenie nie ma zadnego abazura, jest to zwykla zarowka. Tylko nie ciagnijcie zadnych czeronych sznurkow w publicznych toaletach - to alarm - wiem, bo Krzysiek z Nadia przetestowali ;D
 |
| Zdjecie nie jest moje, wzielam je z galerii google - dla Ciebie ciemna maso informacja ! http://kontakt24.tvn24.pl/artykul,angielska-fuszerka,900116.html |
7. Tygodniowe wyplaty i agencje pracy
W UK zwykle wyplaty sa tygodniowe. Krzysiek pierwszej pracy dostawal wynagrodzenie miesieczne ( zwykle przelew mial na 2-3 dni przed ostatnim dniem miesiaca ). W drugiej pracy wyplate dostawal co tydzien przez Agencje Pracy, bo tak byl zatrudniony. Kiedy zatrudnila do firma, to ona przejala obowiazki wynagrodzenia. Nie wiem, czy wszedzie tak jest, ale Krzysiek za nocna zmiane otrzymawal wyzsze wynagrodzenie niz pracownicy na dniowce. Teraz pracuje na dniowce, ale wynagrodzenie mu sie nie zmienilo. Agencja Pracy sluzy ( jak sama nazwa wskazuje ) do wyszukiwania pracy. Dzwonia do Ciebie z roznymi ofertami, a Ty masz sie zdecydowac.
8. Dziwny styl ubierania - brak kompleksow
Anglicy to narod bez kompleksow. Tutaj nikt na nikogo nie patrzy krzywym okiem. Ile razy widzialam pania w szlafroku, kapciach, z walkami na glowie, ktora dreptala do spozywczaka :-) W centrum widzialam dziewczyny w pizamach :P Ludzie nie musza miec starannie wykrochmalonej kosulki, idealnego makijazu czy fryzury, zeby wyjsc do sklepu po bulki. Jednak przez dlugi czas nie potrafilam pojac, dlaczego male dzieci maja gole nozki i odkryte glowy, kiedy na dworze jest bardzo zimno. Rodzice cieplo poubierani, a dzieci takie ''gole''. Dziewczynki do szkoly chodza w podkolanowkach i spodniczce nawet w zime ! Moze angielska zima nie jest wyjatkowa ostra, ale w zeszlym roku mielismy lekko minusowe temperatury i snieg. Latem natomiast ludzie nosza buty typu emu, grube kurtki, a raz z kolezanka widzialysmy pania w futrze :D Dzieci tez przegrzane. Hmmm moze to jakas terapia odpornosciowa ? :-)
9. Bardzo duzo Muzulmanow
Nie wiem, czy w kazdym miescie tak jest, ale u nas 90% to wyznawcy Islamu. Mamy tu najwiecej ludzi z Pakistanu i Indii. Doslownie na kazdym kroku : w sklepie, na poczcie, w szkole, u lekarza, w taksowce. Wszedzie. W naszym miescie jest chyba z 5 ( jak nie wiecej ) meczetow. Muzulmanie maja swoje dzielnice nawet. Podobno zyja w UK na jakis specjalnych prawach.
10. Bilety autobusowe kupowane u kierowcy ( moga byc tez powrotne )
U nas nie ma czegos takiego jak kiosk, gdzie mozna kupic bilet autobusowy. Kupuje sie go u kierowcy. Drzwi sa tylko jedne, przy kierowcy. Mozna nabyc bilet tygodniowy i wtedy pokazuje sie go kierowcy wchodzac do autobusu. Krzysiek kupowal bilety tygodniowy w jedna i druga strone za ok. £13 ( 6-7 mil ). Biletu tygodniowego tylko w jedna strone nie mogl zakupic, wiec wychodzi na to ,ze takich nie sprzedaja. A ! No i w UK nie ma tylko autobusow pietrowych, sa rowniez takie zwykle jak i u nas.